Czy pozycjonowanie to oszukiwanie? Fakty i mity branży SEO

Czy pozycjonowanie to oszukiwanie? Fakty i mity branży SEO


Kwestie moralne w pozycjonowaniu to burzliwy temat, a opinii że jest to metoda stojąca w opozycji do zdrowej konkurencji, jest naprawdę wiele. W tym wpisie postaram się rzucić trochę światła na tajemnicze SEO, skupiając się na kwestiach etycznych pozycjonowania stron internetowych.

Pozycjonowanie promuje słabe strony

Zarzuty względem SEO są dość jasne – manipulacja wynikami wyszukiwania pozwalająca na „wybicie się strony”, która w innym wypadku nie byłaby tak wysoko. Co za tym idzie? Taka witryna ma nienaturalną przewagę nad stronami, które same osiągnęły wysokie pozycje. Panuje przekonanie, że jeśli strona nie jest wysoko w wyszukiwarce, to znaczy że nie jest wartościowa i nie ma sensu jej odwiedzać, dlatego większość użytkowników  skupia się tylko na pierwszej stronie wyników wyszukiwania,  tzw. TOP 10.

Prawdą jest, że strony o wysokiej jakości możemy znaleźć nawet na setnym miejscu w wynikach wyszukiwania. Nie są one po prostu zgodne z wytycznymi dla webmasterów lub nie są odpowiednio dopasowane do wpisanej przez nas frazy.

Skoro na pierwszej stronie wyników są tylko „jakościowe” strony, to strona wypozycjonowana też taka musi być. Nie ma tutaj czarnej magii, bezpowrotnie minęły czasy, gdy SEO pozwalało na „wbicie się” nawet najgorszej strony do TOP. Teraz pozycjonowanie to przede wszystkim optymalizacja samej strony pod kątem technicznym, jak i użytkowym. Pozycjonowana witryna musi być przyjazna i przydatna, tak jak inne „naturalne” strony.

W pozycjonowaniu wykorzystuje się techniki spamowe

Zarzut ten był jak najbardziej podstawny dobrych kilka lat temu. Ówcześni pozycjonerzy wykorzystywali siłę odnośników prowadzących do strony. Nieograniczona ilość linków przychodzących, często niskiej jakości, pozwalała szybko uzyskać dobre efekty. Na dzień dzisiejszy znaczenie linków bardzo zmalało. Każdy szanujący się pozycjoner stara się zdobywać odnośniki z jakościowych stron, posiadających unikalną i wartościową treść. Google nadal bierze odnośniki  pod uwagę, jednak obecnie lepiej posiadać 10 linków z dobrych stron, niż 10 000 z witryn o wątpliwej jakości.

Kwestia zmian tyczy się również optymalizacji stron. Aktualnie Google jest bardzo wrażliwe na jakiekolwiek próby ukrywania treści, upychania słów kluczowych, podejrzanych zmian w kodzie itp. Algorytm Google stał się na tyle wyspecjalizowany, że działania wbrew wskazówkom Google dla Webmasterów, nie przynoszą rezultatów, a nawet mogą spowodować, że strona straci osiągnięte pozycje w wynikach wyszukiwania.

W skrócie: obecnie w branży SEO należy unikać spamowych odnośników oraz podejrzanych praktyk związanych z optymalizacją witryny – nie ma to sensu, gdyż nie można, szczególnie w dłuższej perspektywie, osiągnąć  wymiernych efektów.

Pozycjonowanie promuje usługi o niskiej jakości

Tak samo jak w tradycyjnym marketingu – widząc w telewizji reklamę pasty do zębów nie mamy gwarancji, że pokazywana pasta jest dobra. Oznacza to tylko, że dana firma stara się pozyskać klienta, zachęcając go do zapoznania się z ofertą i przetestowania produktu.

Podobna sytuacja ma miejsce w pozycjonowaniu. W dzisiejszych czasach bez reklamy w internecie, wiele firm nie mogłoby istnieć. Pozycjonowanie można traktować jako nową formę promowania się, a jeśli dana firma nie idzie z duchem czasu i zaniedbuje te aspekty marketingu, to nie powinna się dziwić, że konkurencja to wykorzystuje.

Zależność między jakością usług oferowanych przez firmę, a wysokimi pozycjami w wynikach wyszukiwania nie jest regułą (chociaż ma to często miejsce). Inwestycja w SEO to znak, że firma stara się rozwijać względem klienta, lokując w niego swoje środki już na samym początku – w fazie przedsprzedażowej. Takie działania mogą stanowić dla nas informacje, że firma jest profesjonalna, przez co bardziej wiarygodna, a co za tym idzie jej usługi czy produkty są godne uwagi.

Treści na stronach pozycjonowanych wyglądają nienaturalnie

Przeglądając wyniki wyszukiwania użytkownik może natrafić na strony wyglądające nienaturalnie (najczęściej są to witryny tworzone głównie pod roboty wyszukiwarek) oraz na te wyglądające „normalnie”, czyli strony, których treści są przygotowane w pierwszej kolejności pod użytkowników. Obie formy optymalizacji treści mogą przynieść efekty, jeżeli pod uwagę weźmiemy tylko uzyskane pozycje strony, a nie uwzględnimy zadowolenia użytkownika.

Treści typu : „Jesteśmy profesjonalnym salon kosmetyczny Wrocław i oferujemy zabiegi mikrodermabrazja Wrocław” mogą przynieść pozytywne wyniki, narażają nas jednak na karę ze strony Google. Mogą też pozostawić pewien niesmak w odczuciu użytkownika.

Rozwój algorytmów Google to ogromny plus dla osób, które tworzą własne teksty, ponieważ bardzo często nie muszą się martwić o samą optymalizację swoich treści pod kątem SEO.

Podany powyżej przykład mógłby wyglądać o wiele naturalniej, ponieważ Google doskonale sobie radzi z odmianami słów i wyłapywaniem fraz kluczowych, nie tylko z głównej treści. Przykładowo, zakład kosmetyczny mieszczący się we Wrocławiu, o czym jest informacja w obrębie jego witryny (sekcja Kontakt, mapa Google, etc) nie potrzebuje informować o tym w tekście, w bezpośrednim sąsiedztwie frazy, ani w ogóle w treści danej podstrony. Jak widać, strona pozycjonowana może być jak najbardziej naturalna dla użytkownika, nie trzeba niczego robić na siłę, tak jak to miało kiedyś miejsce w świecie SEO.

Podsumowując, dlaczego SEO jest dobre?

Abstrahując od wyżej opisanych względów marketingowych, nierzadko mamy do czynienia ze stronami, które są naprawdę dobre, tak też może być z samą ofertą firmy. Mimo tego, danej witryny nie znajdziemy w wynikach wyszukiwania, często nawet na hasła związane z nazwą firmy. Zdarza się, że nie pomagają także starania właściciela firmy, polegające na udzielaniu się na portalach społecznościowych, forach tematycznych, na systematycznym umieszczaniu postów na blogu firmowym, itp. W konsekwencji tego użytkownik nie skorzysta z usług danej firmy, bo zwyczajnie nie będzie wiedział o jej istnieniu.

Pozycjonowanie pozwoli takiej firmie zostać dostrzeżonym przez Google, który z pewnością doceni wkład i starania firmy, a internauta będzie miał możliwość skorzystania z oferty firmy. Gdyby nie pozycjonowanie wiele firm z ciekawą ofertą zostałoby pominiętych.

Wizerunek branży SEO powoli się ociepla, a pozycjonowanie coraz częściej traktowane jest jako naturalna pomoc dla „niewidzialnych” firm. Misją dobrych agencji SEO jest pomagać w rozwoju i funkcjonowaniu pozycjonowanej firmy, dlatego na dzień dzisiejszy próżno doszukiwać się technik nielubianych przez Google, stosowanych przez świadomych zmian pozycjonerów.

7 Komentarze

Dodaj własny
  1. 1
    Roman Rozenberger

    Tak jeszcze co do pozycjonowania „słabej jakości stron” to doskonałym przykładem będzie wpisanie wyrażenia „torby papierowe”. W wyniku na pierwszej pozycji w SERP pojawi się strona ze słowem kluczowym w domenie i końcówką .com Polecam obejrzeć zawartość 🙂

  2. 2
    Natalia

    Pewnie złe opinie mają osoby/klienci, którzy są daleko, daleko w wyszukiwarce. Uważam, że jeśli pozycjonowanie jest dobrze robione, to jest świetnym narzędziem do zdobywania nowych odbiorców i do pokazaniu się światu.

  3. 3
    Adam

    Rzeczywiście strona torbypapierowe.com to jakaś porażka. To że Google bierze pod uwagę wartościowe treści to mydlenie oczu by ludzie opisywali wszystko ładnie. Liczy się ilość linków i jak najlepsze dopasowanie zapytan do słow na stronie. A jakosc strony nie ma tu najmniejszego znaczenia.

  4. 4
    Zgred

    Czytając tylko same nagłówki i lustrując treść wpisu możńa odnieść wrażenie, że:
    – wszyscy pozycjonerzy to zło
    – pozycjonowanie jest do dupy
    – sami pozycjonujecie klientów wiec też jesteście źli…

    Więc kto przepuscił ten artykuł ? Bo smai się podłożyliście 🙂

  5. 7
    Michał

    Wystarczy spojrzeć ile kasy na marketing wydaje Apple. Czy ich produkty na pewno powinny być takie drogie? W Europie najdrożej jest w Polsce. Może tak dużo zarabiamy?
    Bo nie ma co się oszukiwać, pozycjonowanie to marketing. Jak jest dobry to i g*wno w papierku się sprzeda.

Odpowiedz na „Roman RozenbergerAnuluj pisanie odpowiedzi