Żegnamy Narzędzia dla Webmasterów Google

Żegnamy Narzędzia dla Webmasterów Google


Pod koniec maja 2015 r. Google zmieniło nazwę Narzędzi dla Webmasterów Google (GWT) na Google Search Console. Wprowadzono ją w życie we wszystkich krajach i językach obsługiwanych wcześniej przez GWT. Z czym jeszcze wiąże się ta zmiana?

W ubiegłym roku Google przeprowadziło testy użyteczności oraz wykonało audyt funkcjonalności narzędzi w Google Webmaster Tool. Na podstawie zebranych wniosków uznano, że nazwa GWT nie jest już adekwatna dla grona korzystających z nich użytkowników. Okazało się, że coraz częściej do aplikacji zaglądali nie tylko opiekunowie techniczni witryny, ale także specjaliści od marketingu, ds. SEO, programiści czy właściciele witryn. Wynikało to z faktu, że Google sukcesywnie dodawało do GWT nowe funkcjonalności – sporo opcji konfiguracyjnych, raportów i narzędzi przydatnych nie tylko dla właścicieli stron.

Historia Search Console to ponad 10 lat narzędzia służącego początkowo do „komunikacji z Google”. Popularne Centrum dla Webmasterów miało za zadanie zbieranie adresów URL i przesyłanie ich do kolejki indeksowania. Informacje na temat szybkości tego procesu, ilości zebranych danych i napotkanych błędów udostępniane są na czytelnych wykresach dotyczących stanu witryny. Mamy także możliwość dokładnego ustawienia szybkości i częstotliwości indeksowania oraz czasowego wykluczenia sekcji witryny lub podstron z indeksu Google.

Coraz to nowe funkcjonalności

Z czasem w Narzędziach dla Webmasterów pojawiały się nowe opcje, powiadomienia i ustawienia związane ze statusem w wyszukiwarce. W zakładce „Działania ręczne”, każdy użytkownik może się dowiedzieć, czy na stronę została nałożona kara ręczna od Google, a jeśli tak to za co oraz poznać jej typ i rozmiar. Ważną część GWT stanowi także narzędzie do zrzekania się niechcianych linków, często wykorzystywane w czasie procesu zdejmowania filtrów ręcznych i algorytmicznych.

Nowe zakładki dotyczą kierowania międzynarodowego, gdzie istnieje możliwość ustawienia preferowanego kraju docelowego. W zakładce dotyczącej obsługi strony na urządzeniach mobilnych sprawdzimy liczbę stron zawierających podstawowe błędy związane z poprawną prezentacją na urządzeniach mobilnych.

Podstawowe błędy związane z poprawną prezentacją na urządzeniach mobilnych.

 

Opcje te zaczęły interesować nie tyle webmasterów i twórców witryn, co inne grupy użytkowników pracujących nad stroną. Google deklaruje, że chce, by z narzędzia korzystało jak najwięcej ludzi. Dzięki temu mogą „poprawić jakość internetu”. Jaki jest ich prawdziwy motyw? Im więcej stron spełnia wymogi techniczne i jakościowe, zwłaszcza jeśli chodzi o segment urządzeń mobilnych, tym większe przychody z AdWords da się osiągnąć.

Cel udostępniania nam narzędzi jest więc konkretny – poprawa błędów i niedociągnięć, aby strona była dostępna dla każdego urządzenia, na których Google serwuje reklamy. Potwierdza to wprowadzenie kilka dni temu funkcjonalności śledzenia aplikacji mobilnych, gdzie sprawdza się, jak Google rozpoznaje i przetwarza treści dostępne w aplikacji.

Analityka wyszukiwania w Search Console

Wraz ze zmianą nazwy udostępniono także nowy raport zawierający wyszukiwane hasła. Teraz nazywa się on „Analityka wyszukiwania” i pozostaje w wersji beta. Raport różni się od swojego poprzednika „Wyszukiwane hasła”, ponieważ wyświetla dane filtrowane według wzorca będącego typem urządzenia, krajem pochodzenia użytkownika lub podstrony pojawiającej się w wynikach wyszukiwania.

Różnice obejmują nie tylko sposób prezentacji danych, ale i sposób ich grupowania. Przykładowo, jeśli na danej stronie wyników wyszukiwania pojawiają się dwa linki do naszej witryny, wówczas liczba wyświetleń, którą policzy narzędzie równa się 1. Możemy to zmienić, ustawiając „Grupowanie podstron”. Wówczas zobaczymy dwa wyświetlenia – każde odpowiadające danej podstronie naszej witryny.

Raport nie zawiera danych o wszystkich słowach kluczowych. Są one dostarczane z pewnym opóźnieniem, a ponadto nie wszystkie kliknięcia są w nim odnotowywane. W raporcie nie zobaczymy np. kliknięć z grafu wiedzy, kliknięć w obrazek w wyszukiwarce grafiki (o ile użytkownik nie skorzystał z odnośnika „odwiedź stronę”).

To zapewne nie koniec zmian w narzędziu Search Console. Spodziewamy się, że kolejne będą zmierzać do tego, aby narzędzie stało się punktem styku Google i grupy osób odpowiedzialnych za prace nad witryną.

Jeżeli macie jakieś uwagi dotyczące nowych funkcjonalności, chętnie je poznam. Czekam na opinie w komentarzach.

 

 

1 Komentarz

Dodaj własny

+ Napisz komentarz