“Wygraj Yeti” to konkurs zorganizowany przez Skoda Auto Polska S.A., w którym można wygrać najnowszy SUV Skody. Reklama sama w sobie nie jest zaskakująca, gdyby nie fakt, że firma pod koniec spotu reklamowego skorzystała z okienka wyszukiwarki Google, gdzie użytkownik wpisuje sformułowanie “Wygraj Yeti”:
Jest to bardzo nowatorski pomysł na rynku. Dotychczas żadna firma nie użyła wyszukiwarki Google do zareklamowania swojego produktu. Zwykle w reklamach sztampowo pokazywały się adresy stron www, których każdego dnia widzimy na tyle dużo, że nie przywiązujemy do nich większej uwagi … przynajmniej ja… ;-) . Jako że serwis ruszył dopiero 31 września, a reklama 1 października – strona nie została umieszczona na 1 pozycji w wynikach naturalnych na wyrażenie “Wygraj Yeti”. W związku z powyższym rozgorzała dyskusja w Internecie na temat tego, nikt nie zadbał wcześniej o tak ważny element kampanii.
Cała dyskusja prowadzona na temat braku strony w wynikach organicznych tylko wzmocniła przekaz kampanii i informację o nowym modelu, ponieważ pojawiła się ona w serwisie Wykop.pl, GoldenLine czy Interaktywnie.com.
Jak wiadomo pozycjonowanie jest procesem rozłożonym w czasie i takie działania powinno się planować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Być może kwestie formalne lub techniczne uniemożliwiły umieszczenie strony SkodaYeti.pl w odpowiednim czasie na wysokich pozycjach. Niemniej jednak Skoda wsparła się kampanią linków sponsorowanych – Google AdWords, które skutecznie pokazywały stronę konkursową na wysokich pozycjach:

Nieco pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że inne firmy próbowały wykorzystać reklamę Skody do własnych celów. Krótko po jej uruchomieniu pojawiła się w linkach sponsorowanych reklama Nissana Qashqai:

Niestety jej autorzy zapomnieli chyba o powiedzeniu – “Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie” , ponieważ Skoda odpowiedziała szybką i skuteczną ripostą (poniżej) – artykułem z niezależnego pisma, w którym Skoda Yeti “wygrywa” nad Qashqai:

Nissan, w krótkim czasie wyłączył swoją reklamę …
W dalszej kolejności (poprzez rozgłos kampanii) – w linkach sponsorowanych pojawiły się kolejne firmy próbujące wykorzystać całą sytuację z reklamą “Wygraj Yeti”. Na pewno nie było to już nowatorskie działanie – biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy w tym kierunku poszedł Nissan. W mojej opinii - zaczęło się robić trochę niesmacznie :-( Pojawiły się reklamy sklepów internetowych, ubezpieczalni, firm zajmujących się pozycjonowaniem, agencji interaktywnych itd.

Nie wiem dlaczego, ale działanie tych firm budzi to u mnie skojarzenie z sępami rzucającymi się na łatwy kąsek…
Tak czy inaczej wydaje mi się, że kampania odniosła duży sukces. Czy zaplanowany czy też nie – trudno określić. Ważne, że w branży interaktywnej zawrzało, zatrzęsło się i o Yeti usłyszało bardzo wiele osób. Cieszy mnie to tym bardziej, że cała akacja była wsparta poprzez SEM czyli marketing w wyszukiwarkach. Dzięki tej kampanii, a przede wszystkim rozgłosowi, który uzyskała – jest duża szansa, że kolejne firmy spróbują pójść w tym kierunku. Natomiast osoby zajmujące się SEO/PPC krytykując kampanię “Wygraj Yeti” same szkodzą swojej branży – zamiast wspierać działania zmierzające do szerszego wykorzystania SEM.
Yeti istnieje! ;-)
Tagi: google adwords, innowacje, ppc, reklama tv, sem, skoda yeti
