Podsumowanie zmian w Google w 2015 roku

Podsumowanie zmian w Google w 2015 roku


Raczej nie budzi niczyich wątpliwości to, że Google jest bardzo znaczącym graczem we współczesnym świecie. Wyszukiwarka internetowa Google jest odwiedzana przez większą liczbę użytkowników niż jakakolwiek inna strona na świecie. Zyski płynące z jej reklam to 20 miliardów dolarów rocznie, czyli niemal dwukrotnie więcej niż dziura budżetowa Polski. Obecnie firma zajmuje się pracami nad sztuczną inteligencją.

W tym artykule chciałbym w skrócie przedstawić zmiany, jakie zaszły w Google w ciągu ostatniego roku. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ firma ma tendencję do trzymania wielu rzeczy w tajemnicy. Warto śledzić poczynania tego giganta, ponieważ to właśnie on nadaje ton najodważniejszym projektom dotyczącym nowych technologii, które wejdą do powszechnego użycia w bliższej lub dalszej przyszłości. Od Google zatem zależy w dużej mierze to, jak wpłyną na nasze życie.

Google stało się ogromną siłą i to nie tylko w zakresie usług związanych z internetem, ale także w dziedzinie oprogramowania, sztucznej inteligencji, gier, produktów konsumenckich oraz wielu innych.

Aktualizacje algorytmu wyszukiwania

Cytując MOZ’a, Google aktualizuje algorytmy wyszukiwarki internetowej 500-600 razy w ciągu roku. Są to głównie małe zmiany mające na celu rozwijanie algorytmu wyszukiwania oraz poprawianie błędów. Co pewien czas Google wprowadza jednak większe aktualizacje. Wówczas Pingwin i Panda mocno zmieniają ranking wyników wyszukiwania.

W 2015 roku Google skupiło się na poprawie wyników wyszukiwania pod kątem ich jakości, urządzeń mobilnych i e-commerce. Poniżej przedstawiam kilka największych aktualizacji z 2015 roku.

Aktualizacja z 4 lutego nie doczekała się własnej nazwy. Jak często ma to miejsce w przypadku dużych aktualizacji algorytmu Google, nikt się jej nie spodziewał. Nie została też oficjalnie potwierdzona przez Google. Jednak w tym dniu wielu webmasterów zauważyło, a narzędzia badające wyniki wyszukiwania Google odnotowały spore zmiany w pozycjach stron. Są wątpliwości odnośnie natury tej aktualizacji. Jedni mówią, że dotyczy ona e-commerce. Z kolei inni twierdzą, że skupia się na użyteczności stron dla urządzeń mobilnych.

Aktualizacja wyników wyszukiwania na urządzeniach mobilnych z 22 kwietnia została już na długo przed tą datą nazwana „Mobilegeddon”. Google zachowało się w przypadku tej aktualizacji inaczej niż zwykle i zapowiedziało jej wprowadzenie na długo przed 22 kwietnia informując, że od 21 kwietnia wyniki wyszukiwania na urządzeniach mobilnych będą różniły się od tych wyświetlanych na komputerach stacjonarnych. Być może miało to na celu zmobilizowanie użytkowników do masowego dostosowywania stron do urządzeń mobilnych. Jest to korzystne dla Google, gdyż ułatwia przeglądanie stron na tych urządzeniach, działających często pod kontrolą, należącego do Google, systemu Android. Ostatecznie okazało się, że zmiany wyników wyszukiwania po 21 kwietnia były znacznie mniejsze od oczekiwanych.

Zmiana algorytmu poprawiająca jakość wyników wyszukiwania z 3 maja początkowo nazwana została „Phantom 2”. Zidentyfikowano ją dzięki wielu raportom wskazującym jej szeroki wpływ na wygląd wyników wyszukiwania. Google przyznało się później do wprowadzenia dużej zmiany „rdzenia” algorytmu wyszukiwania, ale nigdy nie podało szczegółów dotyczących prawdziwej natury tej aktualizacji.

Poza ww. aktualizacjami, mającymi większy wpływ na wygląd wyników wyszukiwania, Google zapowiedział także wprowadzenie aktualizacji, które jednak nie wpłynęły znacząco na pozycje stron. Choć niekiedy można oczekiwać sporych zmian, jak np. przy aktualizacji Panda 4.2.

16 marca Google zapowiedziało wprowadzenie aktualizacji algorytmu dotyczącego tzw. „stron przejściowych”, o czym pisałem w tym artykule. Efekt? Po tej dacie nie odnotowano większych zmian w wynikach wyszukiwania.

17 lipca Google ogłosiło wprowadzenie aktualizacji algorytmu Panda 4.2, informując jednocześnie, że jej całkowite wdrożenie może potrwać nawet kilka miesięcy. Do tej pory jej wpływ na wyniki wyszukiwania jest niejasny.

26 października Google ujawniło działanie algorytmu „Rank Brain” ogłaszając, że uczenie maszynowe jest częścią algorytmu wyszukiwania od kilku miesięcy, stając się trzecim najważniejszym czynnikiem rankingowym w wyszukiwarce. Jest to data ogłoszenia tej informacji, ale spekuluje się, że algorytm działa już od wiosny 2015 roku.

Powstanie Alphabet Inc.

Alphabet powstał na początku 2015 roku jako nowy „twór” założycieli Google: Larry’ego Page’a i Sergey’a Brin’a. Jest to spółka-matka dla Google i kilku innych firm będących uprzednio własnością Google lub z nim powiązanych. Działalność Alphabet obejmuje kilka branż, w tym: inwestycje kapitałowe, technologie, badania w zakresie nauk ścisłych i w zasadzie wszystko, w czym Google maczało palce.

Według oficjalnych informacji firma powstała, aby uczynić działania Google bardziej przejrzystymi i odpowiedzialnymi oraz w celu wyodrębnienia działalności niezwiązanych z usługami internetowymi.

Toczące się spory z Unią Europejską

Google cały czas napotyka problemy prawne w Unii Europejskiej. Walka toczy się wokół ogromnej dominacji Google w dziedzinie e-commerce. Na początku roku 2015 unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager stwierdziła, że Google sztucznie zwiększyło swoją obecność na rynku porównywarek cen, a ich konkurenci mogą nie mieć możliwości dotarcia do klientów w tak szerokim zakresie, jak na to zasługują. Dla Google to ważna sprawa, nie tylko ze względu na koszty, również te prawne, ale przede wszystkim przez to, że Unia Europejska jest największym na świecie rynkiem konsumentów.

Co nas czeka w 2016 roku?

Czym Google zaskoczy nas w przyszłym roku? Zakres możliwości jest naprawdę spory. Projekty prowadzone nad sztuczną inteligencją i nieśmiertelnością, samochody jeżdżące bez kierowców, eksploracja przestrzeni kosmicznej… Z pewnością będzie to „coś”, o czym za rok warto będzie napisać.

+ Nie ma komentarzy

Dodaj własny